11.06.2012

All in My Head

    Zawsze jak mam ochotę zmienić coś w życiu zaczynam od przeglądania szafy i mam ochotę iść na zakupy. Nie wiem, czemu tak mam. Może w ten sposób chce zwrócić na siebie uwagę – zasygnalizować – cześć nadchodzi nowa ja?
Dzisiaj poczułam potrzebę, żeby w końcu do was przemówić słowem, a nie tyko zdjęciami. Do tej pory byłam dosyć małomówna, dzisiaj chcę to zmienić, dlatego podzielę się z wami moimi przemyśleniami.  Warto przecież próbować nowych rzeczy, więc ja dzisiaj spróbuje coś napisać. Ostatnio zastanawiałam się nad pewnymi rzeczami. Tymi związanymi z modą i nie tylko, ale że jest to blog o modzie to będę trzymała się tego tematu.
    Nasz styl ubierania zależy od naszego stylu życia. Od tego kim jesteśmy, gdzie pracujemy i czym się zajmujemy. Poprzez wygląd wyrażamy siebie, tylko większość z nas nie zdaje sobie z tego sprawy. Mówi się, że wnętrze jest najważniejsze (to prawda), ale kiedyś usłyszałam zdając egzamin będąc jeszcze na studiach (obecnie skończyłam ten etap, szukam stałej pracy i w tym temacie miotam się bardzo), że walory estetyczne także są ważne i w pełni się z tym zgadzam. Jak ma być widać, że coś się w nas zmieniło jak nie poprzez zmianę w wyglądzie? Nie chodzi mi tu dokładnie o ubiór, ale np. pewność siebie czy pozytywna energia, która nas rozpiera w danym momencie. Styl to nie tylko metka, to nasz wizerunek i każdy go ma. Zresztą to jak się czujemy pokazujemy poprzez to jak wyglądamy. Kiedy chcemy być zauważeni zakładamy ubrania wyróżniające nas z tłumu. Gdy chcemy schować się przed światem – ubieramy się mało wyraziście. Ja jak nie mam nastroju to nie mam weny,co do tego jak połączyć ze sobą ubrania.
    Środowisko blogerek modowych określa się mianem „szafiarek” wg. mnie każda kobieta jest szafiarką, a nawet nie jeden mężczyzna. Większość z nas przywiązuje uwagę do wyglądu, chcemy się innym podobać, imponować. Tak naprawdę dobór rzeczy i ubrań, które będą do nas pasować i w których będziemy się dobrze czuć to nie jest łatwa sprawa. Trzeba najpierw dobrze poznać siebie. Tylko czasem nie mamy pomysłu na to jak wyglądać i tutaj właśnie z pomocą przychodzi nam blog modowy. Nie wiesz, w co się ubrać, nie masz pomysłu na siebie, to możesz zajrzeć na bloga szafiarki, żeby się zainspirować. Dowiedzieć się, co i gdzie możesz kupić. Jeżeli ktoś powie, że blogerki są próżne, bo robią sobie codziennie zdjęcia i godzinami stoją przed lustrem, to niech się zastanowi czy nie robi tego samego.  Kto nie stoi długo przed lustrem przed wyjściem z domu? Tylko, po co komu taki blog? Taki blog to zbiór zestawów ubrań. Ja osobiście założyłam go dla siebie. Najpierw przeglądałam tylko blogi innych blogerek, aż w końcu sama chciałam mieć własny. Może byłam na etapie poszukiwania siebie, ludzi, rzeczy, ubrań, które do mnie pasują? Nie założyłam go dla korzyści materialnych, a robienie biznesu z bloga idzie mi dosyć marnie. Nie mam go również dla sławy. Nie jestem znana, zresztą od dziecka wolałam bardziej być w cieniu, więc uznaje to za odwagę, że nie mam nic przeciwko, a nawet sama się o to proszę, aby pokazywać siebie w sieci. I może właśnie, blog miał mi pomóc przełamać pewną barierę? ;]  Lubię swojego bloga, lubię ładne zdjęcia i czytać miłe komentarze. Kto nie lubi dostawać komplementów? Tylko czasami myślę sobie, jaki to ma sens? Zastanawiam się też, nad popularnością innych blogów. Ile tak naprawdę jest popularnych ze względu na ich ciekawą treść, a nie poprzez zachęcanie konkursami?
    Ja przynajmniej wiem, że zaglądacie tutaj z własnej nieprzymuszonej woli i nie zostaliście niczym przekupieni, z czego się bardzo, bardzo cieszę! I jest mi miło, że ktoś tutaj zagląda. Cieszę się także z paru innych modowych sukcesów. To mile, że zaczynając robić coś tylko dla siebie, dla własnej potrzeby, komuś się to spodobało i chętnie tutaj zagląda! To wy czytelnicy jesteście największą moją motywacją, aby prowadzić tego bloga i sprawia mi to radość!
Tak, właśnie prowadzę bloga, bo sprawia mi to radość, jak jazda na rolkach, picie herbaty, czy słuchanie ulubionej muzyki. To jest ten powód i sens istnienia tego bloga.
  Follow martii-martini